Tanie linie lotnicze do Nowego Jorku
Od niedzieli skończył się monopol kilku przewoźników na loty między Europą a USA. Eksperci przewidują rewolucję w cenach biletów. Tani przewoźnicy pojawią się najpierw w Londynie, Berlinie czy Paryżu, dopiero potem w Warszawie, powiedział w TVN CNBC Biznes Eryk Kłopotowski, ekspert rynku lotniczego. Jego zdaniem możemy liczyć na promocje rzędu 200 zł plus dodatkowe opłaty, a za cały bilet w obie strony zapłacimy nie więcej niż 1000 zł.
Bilety lotnicze mogą być jeszcze tańsze ze względu na silną złotówkę i taniejącego dolara. - Na początku loty do USA będą tanieć w tych krajach Europy, które są ze Stanami najbardziej powiązane, takie jak Wielka Brytania, Irlandia, czy Holandia - przewiduje Kłopotowski. Na zniżki jako pierwsi mogą liczyć podróżujący w klasie biznes.
Negocjacje nowej umowy o ruchu lotniczym między UE i USA trwały cztery lata, zakończyły się przed rokiem. Przed jej podpisaniem to narodowi przewoźnicy mieli monopol na loty pomiędzy danym krajem europejskim a USA. Teraz linie lotnicze z UE będą mogły swobodnie latać z każdego unijnego portu lotniczego do Stanów Zjednoczonych. - To początek nowej ery w lotach transatlantyckich. Porozumienie przyniesie więcej konkurencji i spowoduje, że loty do USA staną się tańsze - mówił Jacques Barrot, komisarz UE ds. transportu.
Zdaniem Komisji Europejskiej dzięki otwarciu nieba w ciągu pięciu lat powstanie 80 tys. nowych miejsc pracy w USA i UE, a korzyści dla pasażerów mają przekroczyć 15 mld euro. W ciągu pięciu lat liczba pasażerów na trasach północnoatlantyckich wzrośnie zdaniem unijnych ekspertów o 25 mln osób.
Zdaniem ekspertów na nowych regulacjach skorzystają największe porty lotnicze, takie jak londyńskie Heathrow. W sumie z 50 mln pasażerów latających na trasach północnoatlantyckich około 14 mln korzysta właśnie z Heathrow. Do niedawna z londyńskiego lotniska do USA latały tylko brytyjskie British Airways i Virgin Atlantic oraz amerykańskie United Airlines i American Airlines. Teraz będzie mógł każdy, kto porozumie się z lotniskiem. Linie już wykorzystują "otwarte niebo".
Amerykańska Delta i Air France nawiązały współpracę i będą oferować loty z Heathrow: Air France do Los Angeles, a Delta do Nowego Jorku i Atlanty. Z kolei British Airways utworzył spółkę OpenSkies, która ma wozić pasażerów z miast kontynentalnej Europy do USA. Pierwsze połączenie zacznie działać za kilka miesięcy między Paryżem a Nowym Jorkiem. Źródło: Gazeta.pl
powrót »
|