|
|
|
|
|
Otwiera się niebo nad Atlantykiem
Już w niedzielę oficjalnie otwiera się niebo nad Atlantykiem, dzięki czemu linie lotnicze swobodniej będą mogły latać pomiędzy Europą i Ameryką. Dla linii to oznacza większą konkurencję, dla pasażerów niższe ceny biletów
Negocjacje nowej umowy o ruchu lotniczym między UE i USA trwały cztery lata, zakończyły się przed rokiem. Przed jej podpisaniem to narodowi przewoźnicy mieli monopol na loty pomiędzy danym krajem europejskim a USA. Teraz linie lotnicze z UE będą mogły swobodnie latać z każdego unijnego portu lotniczego do Stanów Zjednoczonych. - To początek nowej ery w lotach transatlantyckich. Porozumienie przyniesie więcej konkurencji i spowoduje, że loty do USA staną się tańsze - mówił Jacques Barrot, komisarz UE ds. transportu.
Zdaniem Komisji Europejskiej dzięki otwarciu nieba w ciągu pięciu lat powstanie 80 tys. nowych miejsc pracy w USA i UE, a korzyści dla pasażerów mają przekroczyć 15 mld euro. W ciągu pięciu lat liczba pasażerów na trasach północnoatlantyckich wzrośnie zdaniem unijnych ekspertów o 25 mln osób.
Ale proces liberalizacji nie kończy się 30 marca. W połowie maja ruszy kolejna tura negocjacji, której celem będzie zniesienie pozostających barier. Chodzi m.in. o otwarcie rynków wewnętrznych, tak by np. europejskie linie lotnicze mogły wykonywać loty wewnątrz USA i odwrotnie, by amerykańskie mogły latać wewnątrz Unii. Strona europejska chce też wynegocjować możliwość większego inwestowania w przewoźników amerykańskich. Niektóre kraje unijne straszą, że jeśli do pełnego porozumienia nie dojdzie do 2010 r., to zerwą całą umowę o "wolnym niebie". Jednak Barrot na razie traktuje to bardziej jako straszak groźbę niż realną groźbę.
Zdaniem ekspertów na nowych regulacjach skorzystają największe porty lotnicze, takie jak londyńskie Heathrow. W sumie z 50 mln pasażerów latających na trasach północnoatlantyckich około 14 mln korzysta właśnie z Heathrow. Do niedawna z londyńskiego lotniska do USA latały tylko brytyjskie British Airways i Virgin Atlantic oraz amerykańskie United Airlines i American Airlines. Teraz będzie mógł każdy, kto porozumie się z lotniskiem.
Linie już wykorzystują "otwarte niebo". Amerykańska Delta i Air France nawiązały współpracę i będą oferować loty z Heathrow: Air France do Los Angeles, a Delta do Nowego Jorku i Atlanty. Z kolei British Airways utworzył spółkę OpenSkies, która ma wozić pasażerów z miast kontynentalnej Europy do USA. Pierwsze połączenie zacznie działać za kilka miesięcy między Paryżem a Nowym Jorkiem.
Na większą konkurencję muszą się też przygotować Polskie Linie Lotnicze LOT, które obsługują połączenia między Polską a USA. Co prawda na razie nie słychać, by jacyś zagraniczni przewoźnicy chcieli latać z USA bezpośrednio do Polski, ale dzięki joint venture z Deltą lada moment z Berlina do Nowego Jorku zacznie latać Air France.
- Od dawna przygotowywaliśmy się do otwarcia nieba nad Atlantykiem. Dostosowaliśmy naszą politykę cenową do nowych warunków rynkowych, co spowodowało wzrost liczby przewiezionych pasażerów w 2007 r. - zapewnia Wojciech Kądziołka, rzecznik PLL LOT. - Nie prowadzimy prac nad nowymi połączeniami do USA, bo pracujemy nad kierunkami dalekowschodnimi.
Źródło: Gazeta Wyborcza
powrót »
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Ubezpieczenia |
Ubezpieczenia podróżne już od 1,51 PLN/dzień
Ubezpiecz się
|
 |
 |
 |
|
| Urlop 2008 |
Rabaty nawet do 35%
Zarezerwuj juz teraz urlop na sezon 2008!
Oferty»
|
 |
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|