Centralwings - Stracimy połączenie lotnicze z Paryżem? 
Stracimy połączenie lotnicze z Paryżem?
To niestety prawdopodobne, bo z Poznania do Francji lata mało pasażerów. Linie Centralwings zawiesiły już sprzedaż biletów na sezon letni i analizują, czy dalsze rejsy na tej trasie będą opłacalne. Ze statystyk naszego portu lotniczego wynika, że od chwili uruchomienia połączenia z lotniskiem Beauvais pod Paryżem 1 listopada ub. r. do końca 2007 r. linie Centralwings przewiozły tylko 2746 pasażerów. W listopadzie w samolotach na tej trasie zajętych było tylko 50 proc. miejsc. W grudniu było już ciut lepiej, ale wynik na poziomie 55 proc. to ciągle za mało. Żeby połączenie lotnicze było opłacalne, "load factor" (ang. wskaźnik napełnienia) musi być na poziomie 60-65 proc. i to w przypadku tradycyjnych przewoźników. Tanie linie muszą mieć taki wskaźnik na jeszcze wyższym poziomie. Już na początku stycznia "Gazeta" zastanawiała się, czy nie stracimy połączenia z Paryżem. Rzecznik linii Centralwings Kamil Wnuk mówił wtedy: - Rzeczywiście, to połączenie nie wystartowało z takimi wynikami, jakich byśmy sobie życzyli, ale nadal patrzymy w przyszłość z optymizmem. Niestety, sprzedaż biletów na pierwsze miesiące tego roku najwyraźniej idzie kiepsko, bo przewoźnik zawiesił już sprzedaż na sezon letni (od początku kwietnia). - Cały czas badamy to połączenie, decyzja o wycofaniu go z rozkładu jeszcze nie zapadła - mówi dziś rzecznik Centralwings. - Potrzebujemy więcej analiz i czasu - dodaje. Oskar Skiba, dyrektor pionu marketingu i rozwoju lotniska Ławica liczy, że Poznań jednak zachowa połączenie lotnicze z Francją. - Jesteśmy po rozmowach z Centralwings. Wspólnie stwierdziliśmy, że pierwsze miesiące nie były najlepszym czasem do latania, dlatego warto jeszcze poczekać i wstrzymać się z decyzją co do przyszłości tego połączenia - mówi Skiba. Niezależnie od decyzji Centralwings, na pocieszenie zostaje Wielkopolanom ogłoszone przez tego samego przewoźnika nowe połączenie z Amsterdamem. Loty na tej trasie rozpoczną się z końcem marca. Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
powrót »
|