|
|
|
|
|
Tanie Linie Lotnicze Wizzair uruchamiają nowe połączenia
Od stycznia tanie linie lotnicze będą latały z Poznania do Sheffield na lotnisko Robin Hooda, Glasgow, Kopenhagi i Oslo. Jeden z samolotów Wizzair będzie stacjonował w Poznaniu i będzie go obsługiwała poznańska załoga.
Początek przyszłego roku będzie kolejnym momentem przełomowym dla Portu Lotniczego im. Wieniawskiego na poznańskiej Ławicy. Po pierwsze dlatego, że właśnie od 31 stycznia z Poznania będzie można polecieć w czterech zupełnie nowych kierunkach. Startujące ze stolicy Wielkopolski samoloty Wizzaira będą lądować na lotnisku Robin Hooda w Doncaster niedaleko Sheffield, w Prestwick nieopodal Glasgow oraz w Kopenhadze i Oslo. Samoloty latać będą w nowych kierunkach po trzy razy w tygodniu, tylko do Glasgow - dwa. Wzrośnie także częstotliwość dotychczasowych lotów: do Dortmundu polecimy cztery razy w tygodniu, do Sztokholmu trzy razy, a do Londynu - codziennie. - Przewidujemy, że w 2008 roku w lotach do i z Poznania przewieziemy 300 tysięcy pasażerów - zapowiada Jozsef Varadi, szef Wizzaira. Bilety na przyszły rok są już w sprzedaży na wszystkie siedem tras, a ich ceny zaczynają się od 79 zł.
Po drugie, w styczniu Wizzair uruchomi na Ławicy swoją bazę. Będzie to pierwsza w historii naszego lotniska baza prywatnego przewoźnika. Baza to może zbyt mocne słowo, po prostu jeden z samolotów będzie stacjonował w Poznaniu, a jego poznańska załoga będzie rozpoczynać i kończyć pracę właśnie na Ławicy. - To dopiero początek. W Katowicach też zaczynaliśmy od jednego samolotu, teraz stacjonują tam cztery. W ciągu pięciu lat podobnie powinno być w Poznaniu - zapewnia Varadi. - To inwestycja na lata. Wiadomo, że żadna linia lotnicza nie stworzy bazy, by sobie polatać przez miesiąc - uważa prezydent Poznania Ryszard Grobelny.
Będzie to czwarta baza tanich lini lotniczych Wizzair w Polsce i siódma w Europie. Na poznańską bazę Wizzaira zostanie przeznaczony jeden z hangarów, które Port Lotniczy Ławica dzierżawi dziś od jednostki wojskowej. Już wiadomo, że na naszym lotnisku stacjonować będzie wart 65 milionów dolarów Airbus A320, samolot średniej wielkości, europejska odpowiedź na Boeinga 737, najpopularniejszą na świecie maszynę pasażerską. Do jej obsługi zatrudnionych zostanie co najmniej kilkanaście osób. W ciągu pięciu najbliższych lat Wizzair sprowadzi do Poznania jeszcze przynajmniej trzy takie maszyny. Co więcej, w najbliższej przyszłości samoloty tego przewoźnika będą na Ławicy nie tylko stacjonowały przez noc, ale także będą tu serwisowane, co może dać poznaniakom kilkadziesiąt nowych ofert pracy.
- My jako klienci jesteśmy bardziej zainteresowani zwiększeniem liczby połączeń niż rozwojem bazy. Jednak jesteśmy pewni, że rozbudowa bazy zwiększy częstotliwość lotów - mówi prezydent Grobelny. - Mamy program takiego rozwoju lotniska, by do czasu Euro 2012 mogło obsługiwać 3 miliony pasażerów rocznie - zapowiada. W sferze zainteresowań prezydenta są kolejne połączenia z państwami skandynawskimi, a także z Brukselą i lotniskami we Francji. - W sumie na rozwój lotniska przez najbliższe lata wydamy około 50 milionów złotych. Trzydzieści od prezydenta, dwadzieścia od marszałka, nie licząc uninnych dotacji, o które będziemy występować - ujawnia Mariusz Wiatrowski, prezes Ławicy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
powrót »
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|